Beautiful weather does not abandon us, but apparently from tomorrow should appear storms. On such days usually wear shorts or dresses and skirts. Me as a person totally in love with my raspberry trousers, I decided to dress them up also today ;) For this flowery vest in similar shades, which I found in vintage shop, and they're from the Philippines! I discovered this when I put it in the morning, and one coin pocket fell out and she was from 1995 - what a nice surprise!
In general, probably I would match to that set creamy bag, but I diceded against a set of different color and so is my slimy green bag for the second time within a few days lands on the blog :)
PS How are you guys? Do you have free time in your country just like me? Do you have some plans for few next days?
For me, this period is a form of relaxation and mild evenings partying with friends :) Yesterday I had the opportunity to go to the official opening KontenerART, where you could dance to foreign music. Every day rap is completely alien to me, but yesterday rapping man straight out of Chicago was like for me (a layman) really good! Cheers!
PS 1 Sorry for photos, they aren't very good, because my camera for my mum is too difficult ;) Hope you will enjoy today's pics!
Piękna pogoda nas nie opuszcza, choć ponoć od jutra mają się pojawić burze. W takie dni na ogół nosimy krótkie spodenki bądź sukienki, spódniczki. Ja jako osoba zakochana w moich malinowych spodniach, postanowiłam ubrać je także dnia dzisiejszego ;) Do tego kwiecista kamizelka w podobnych odcieniach, którą znalazłam w vintage shop'ie, a pochodzi z Filipin! Odkryłam to, kiedy założyłam ją rano, a z jednej kieszonki wypadła filipińska moneta z 1995 roku - jaka miła niespodzianka.
Na ogół pewnie połączyłabym do takiego zestawu swoją biało-kremową torebkę, ale postanowiłam przeciwstawić zestaw z innym kolorem i tak oto moja zgniłozielona torebka po raz drugi w przeciągu paru dni ląduje na blogu :)
PS Jak spędzacie długi weekend majowy? Dla mnie ten okres jest formą relaksu i lekkiego imprezowania wieczorami w gronie przyjaciół :) Wczoraj miałam okazję pójść na oficjalne otwarcie KontenerART, gdzie można było potańczyć przy zagranicznej muzyce. Na co dzień rap jest mi kompletnie obcy, jednak wczoraj rapujący człowiek prosto z Chicago był jak dla mnie (laika) świetny :) Pochwalcie się jakie macie plany na najbliższy czas. Pozdrawiam!
PS 1 Przepraszam za takie zdjęcia, na których nie widać strasznie szczegółów jednak moja mama nie za bardzo potrafi się obsłużyć moją ledwo dychającą lustrzanką :) Mimo to mam nadzieję, że zdjęcia z dziś się Wam spodobają.