piątek, 25 maja 2012

TONIGHT I'M GOING OUT!

40 komentarzy:
 Hi there! Here it is, my todays outfit. White, pink and gold. One of my favorite color scheme last time. To simple tshirt I choose golden necklace, which add "this" something to all. It would be too bored without my the most comfortablest shoes I've have (yes, yes I'm gonna say that milion times!) - espadrilles! This bag is totaly trendy for summer - small, flowery and square! In this outfit I'm going out tonight with my friends. Do you like it, and have you some plans for tonight? :)

Oto mój dzisiejszy outfit. Biel, róż i złoto. Takie zestawienie kolorystyczne jest ostatnio moim ulubionym. Do zwykłego, białego tshirtu dobrałam złoty naszyjnik, który dodaje całości tego "pazura". By nie było zbyt nudno ubrałam znów najwygodniejsze (tak, tak będę to powtarzać) espadryle. Torebka idealnie wpasowuje się w trendy na lato - mała, kwadratowa i na dodatek w kwiatki! W tym oto zestawieniu ruszam dziś wieczorem na miasto ze znajomymi! Jakie macie plany na dziś? :)

czwartek, 24 maja 2012

RED DRESS FROM TERAPEUTYCZNA WYMIANA SZAF

14 komentarzy:
 "Terapeutyczna Wymiana Szaf" is an event where you can change your old clothes for some new, and that took place last Sunday, and on it I managed to grab two (practically new) dresses for nothing! This red, immediately caught my eye. Not only is it one of my favorite colors (next to black and white :)), this cut is perfect for summer! Crown more or less as promoted by Valentino, more and more sneaking my heart. A gentle touch to her character is on the edge of the dress, which adds a note of spice. Convenient lock in the middle, and a denim jacket. A year ago I was looking for perfect espadrilles, but could not find them until I came across these panter in Ireland. I know that I would whisk them all summer! How do you like my Tuesday outfit? ;)

"Terapeutyczna Wymiana Szaf" miała miejsce w ubiegłą niedzielę, a na niej udało mi się dorwać dwie (praktycznie nowe) sukienki za bezcen! Ta czerwona, od razu wpadła mi w oko. Nie dość, że jest to jeden z moich ulubieńszych kolorów (zaraz obok bieli i czerni :)), to krój jest idealny na lato! Koronka tak promowana mniej więcej przez Valentino, coraz bardziej skrada moje serce. Delikatny akcent w jej postaci jest na obrzeżach sukienki, co dodaję nutkę pikanterii. Wygodny zamek na samym środku, a na to dżinsowa kurtka. Rok temu szukałam perfekcyjnych espadryli, ale ich nie znalazłam, dopóki nie natknęłam się na te panterko we w Irlandii. Już wiem, że będę w nich śmigać całe lato! Jak podoba się Wam mój wtorkowy outfit? ;)

środa, 23 maja 2012

ABOUT MY TRIP TO IRELAND

8 komentarzy:

I planed huge post about my trip to Green Island, but I'm moving to another home and I don't have Internet. But even that I diceded to share with you some my opinion about Dublin and fashion style in this city. Today I'm going to make a photorelation and in the next post you will see video from Ireland and my relation :) Have a nice day and enjoy photos!

 Planowałam wielki post, w którym podzielę się paroma moimi uwagami na temat Zielonej Wyspy... tak też będzie! Jednakże z powodu mojej przeprowadzki, mam niezłe zamieszanie z Internetem. Dziś w końcu udało mi się go jakoś zdobyć ;) Dlatego zaplanowałam, iż teraz specjalnie dla Was pokażę Wam magiczny Dublin i okolice, za pomocą fotorelacji... W następnym poście ukaże się także filmik, a wraz z nim dłuższa notka! Obiecuję! Miłego oglądania zdjęć :)

wtorek, 8 maja 2012

TOTAL PINK LOOK

41 komentarzy:
Pink was my favorite color when I was a little girl. Though now more I prefer red, black or white, I often wear pink. Skirt, which really is the dress, but I do not like the top. Therefore imposed on her sweater. Not too tall, fleshy and fashionable last heels. Basket is ideal for a picnicbut outfit me come in the evening to walk around the old town.
Besides, my dear I'm in Dublin, so please forgive me that I'm not anwsering for your comments or mails, current as possible, I resp. the comments and other blogs spring. Have a good week!

Kolor różowy był moim ulubionym kolorem, kiedy byłam małą dziewczynką. Choć teraz bardziej preferuję czerwony, czarny czy też biały, ostatnio różowy mam często na sobie. Spódniczka, która tak na prawdę jest sukienką, ale nie podoba mi się za bardzo góra. Dlatego też nałożyłam na nią sweter. Nie za wysokie, cieliste i modne ostatnio szpilki. Koszyk nadaje się idealnie na piknik, choć w samym outficie wyszłabym wieczorem na spacer po starówce.
Poza tym moi drodzy jestem w Dublinie, więc wybaczcie moje nieogarnięcie w zw. z blogiem :) Na bieżąco w miarę możliwości, będę odp. na komentarze i inne spr blogowe. Miłego tygodnia! 

niedziela, 6 maja 2012

COCTAIL LUNCH IN RASPBERRY DRESS

25 komentarzy:
Perfect place in Poznań to spend some minutes or hours with good company? Again I say - Psycholoża cafe, where you can buy flavored water (we recommended this orange or raspberry) or iced coffee and gossip a little bit. For this special coctail lunch I would like to wear the dress I bought in Frankfurt 2 months ago. Her colour is perfect for summer and looks like sorbet! For this ornate necklace, boots and voila outfit ready! Oh and check out Paulina's dress designed by young designer Aga Kaźmierczak!
Ok, I have to pack my bags, because today evening I'm going to Dublin for a week! Pls let me know where I should go :)

Idealne miejsce w Poznaniu na spędzeniu kilku minut, a nawet godziny w dobrym towarzystwie? Znów polecam Psycholożę, gdzie przy smakowych wodach (my z Pauliną polecamy te cytrusowe jak i malinowe), bądź mrożonej kawie można poplotkować. Na taki coctail lunch ubrałabym sukienkę, którą zakupiłam we Frankfurcie. Jej kolor jest idealny na lato, niczym sorbet malinowy! Do tego ozdobny naszyjnik, wysokie buty i voila OUTFIT GOTOWY! Z Pauliną nieźle zgrałyśmy się kolorystycznie, uwielbiam jej sukienkę projektu młodej projektantki Agi Kaźmierczak :)
Już teraz chciałam zapowiedzieć, iż wraz z Pauliną i właścicielami kawiarni, 20 maja wielką wymianę ciuchów o ciekawej nazwie - TERAPEUTYCZNA WYMIANA SZAF. Zarezerwujcie ten czas na popołudniową kawkę i przygotujcie ciuszki, którymi chcielibyście się wymienić :)
Tymczasem idę się pakować, ponieważ dziś wieczorem wyjeżdżam do Irlandii na cały tydzień! Przygotuje dla Was wielką fotorelację, poza tym proszę - POLEĆCIE MI JAKIEŚ CIEKAWE MIEJSCA! :)

sobota, 5 maja 2012

SUGARLIPS DRESS IN PSYCHOLOŻA CAFE

26 komentarzy:
  Yesterday, along with Pauline, and Zuza, who is the author of photos from today's post (the next three too;)) we went to Psycholoża cafe. The newly discovered cafe is located in Poznań. Once you walk into this place already can feel incredibly friendly atmosphere. The smell of coffee and the view greeting us cookies, just feeds our hunger and begging for more. I recommend freshly baked baguettes on site along with a salad, iced coffee on hot days and the branded pie. More photos of this cafe I'm going to show you soon, because thank photoshoot we forgot about everything else ;)
 The first one I chose the dress in period I received from SugarLips. A wonderful, ethereal material is perfect for hot summer days. Already, I assure you that it'll be even more than once on the blog because, although his design is quite versatile and very girly :) I put on black accessories, and besides, the rest look the underneath.

Wczoraj wraz z Pauliną oraz Zuzą, która jest autorką zdjęć z dzisiejszego posta (3 następnych również ;)) wybrałyśmy się do Psycholoży. Nowo odkryta kawiarnia mieści się na ul. Wodnej w Poznaniu. Kiedy tylko wchodzi się do tego miejsca, już można poczuć niesamowicie przyjazną atmosferę. Zapach kawy oraz widok witających nas ciasteczek, tylko podsyca nasz głód i prosi o więcej. Polecam świeżo wypiekane na miejscu bagietki wraz z sałatką, kawę mrożoną na upalne dni i firmowe ciasto. Więcej zdjęć samego lokalu pokażę Wam przy najbliższej okazji, bo z powodu zamieszania wczorajszą sesją, zapominałyśmy sfotografować Wam samą Psycholożę ;) Na pierwszy ogień wybrałam sukienkę w kropki, którą otrzymałam od SugarLips. Cudowny, zwiewny materiał idealnie nadaje się na upalne dni. Już teraz Was zapewniam, iż zagości jeszcze nie raz na blogu, ponieważ mimo swojego wzoru jest dość uniwersalna i bardzo dziewczęca :) 
Postawiłam na czarne dodatki, a resztę zobaczcie sami pod spodem.

środa, 2 maja 2012

FLOWERY VEST FROM THE PHILIPPINES

18 komentarzy:
Beautiful weather does not abandon us, but apparently from tomorrow should appear storms. On such days usually wear shorts or dresses and skirts. Me as a person totally in love with my raspberry trousers, I decided to dress them up also today ;) For this flowery vest in similar shades, which I found in vintage shop, and they're from the Philippines! I discovered this when I put it in the morning, and one coin pocket fell out and she was from 1995 - what a nice surprise!
 In general, probably I would match to that set creamy bag, but I diceded against a set of different color and so is my slimy green bag for the second time within a few days lands on the blog :)
PS How are you guys? Do you have free time in your country just like me? Do you have some plans for few next days? 
For me, this period is a form of relaxation and mild evenings partying with friends :) Yesterday I had the opportunity to go to the official opening KontenerART, where you could dance to foreign music. Every day rap is completely alien to me, but yesterday rapping man straight out of Chicago was like for me (a layman) really good! Cheers!
 PS 1 Sorry for photos, they aren't very good, because my camera for my mum is too difficult ;) Hope you will enjoy today's pics!

Piękna pogoda nas nie opuszcza, choć ponoć od jutra mają się pojawić burze. W takie dni na ogół nosimy krótkie spodenki bądź sukienki, spódniczki. Ja jako osoba zakochana w moich malinowych spodniach, postanowiłam ubrać je także dnia dzisiejszego ;) Do tego kwiecista kamizelka w podobnych odcieniach, którą znalazłam w vintage shop'ie, a pochodzi z Filipin! Odkryłam to, kiedy założyłam ją rano, a z jednej kieszonki wypadła filipińska moneta z 1995 roku - jaka miła niespodzianka. 
Na ogół pewnie połączyłabym do takiego zestawu swoją biało-kremową torebkę, ale postanowiłam przeciwstawić zestaw z innym kolorem i tak oto moja zgniłozielona torebka po raz drugi w przeciągu paru dni ląduje na blogu :) 
PS Jak spędzacie długi weekend majowy? Dla mnie ten okres jest formą relaksu i lekkiego imprezowania wieczorami w gronie przyjaciół :) Wczoraj miałam okazję pójść na oficjalne otwarcie KontenerART, gdzie można było potańczyć przy zagranicznej muzyce. Na co dzień rap jest mi kompletnie obcy, jednak wczoraj rapujący człowiek prosto z Chicago był jak dla mnie (laika) świetny :) Pochwalcie się jakie macie plany na najbliższy czas. Pozdrawiam!
PS 1 Przepraszam za takie zdjęcia, na których nie widać strasznie szczegółów jednak moja mama nie za bardzo potrafi się obsłużyć moją ledwo dychającą lustrzanką :) Mimo to mam nadzieję, że zdjęcia z dziś się Wam spodobają.